Peugeot 308 R Hybrid znowu w akcjihttp://www.autocar.co.uk

Peugeot 308 R Hybrid jest świetnym dowodem na to, że samochody koncepcyjne wcale nie muszą trafiać do lamusa zaraz po tym, gdy do salonów wejdzie nowy model. Wręcz przeciwnie! Mogą one rozkwitać, by następnie ponownie zabłysnąć i wyruszyć na podbój szos.

Zacznijmy jednak od tego, że Peugeot 308 R Hybrid zawdzięcza ten rozwój nikomu innemu, jak tylko swoim twórcom. Francuscy konstruktorzy podjęli bowiem decyzję, że ich dzieło nie powinno kurzyć się w garażu, ale być wciąż unowocześniane. Skupiono się oczywiście na unowocześnieniu napędu hybrydowego.

Peugeot 308 R Hybrid po raz pierwszy został przedstawiony w maju bieżącego roku. Od tamtej pory, cały czas trwają pracę nad rozwijaniem technologii hybrydowych (i nie tylko), jakie zostały w nim zastosowane. Zająć tym miał się jeden z najlepszych działów francuskiego giganta motoryzacyjnego – Peugeot Sport.  Konstruktorzy zadbali więc o aż trzy napędy:

  • silnik benzynowy 1.6 l THP (moc 270 km)
  • dwa elektryczne motory trakcyjne (115 km  jeden), zlokalizowane przy osiach.

Prowadzący Peugeot 308 R Hybrid może więc szaleć przy napędzie na cztery koła i łącznej mocy aż 500 km. Samochód w okresie czterech sekund może więc przyspieszyć do 100 km. NA tym jednak nie koniec, ponieważ osiąga prędkość maksymalną do 250 km/h. Nawet nie będąc piratem uliczny, będziesz mógł więc szaleć na drogach. Obliczono, iż pokonanie 1000 m zajmuje temu modelowi nieco ponad dwadzieścia dwie sekundy – to rewelacyjny wynik.

To jednak nie koniec udogodnień! Kierowca który uruchomi stacyjkę, rozpocznie działanie jednego z trzech trybów, określanego mianem ZEV, który będzie aktywny dopóki nie przekroczymy 100 km/h. Gdyby się jednak okazało, że nie wystarczająco jest naładowany akumulator, to tryb ten zostanie zmieniony na Hybrid. W trybie tym, samochód jest przede wszystkim napędzany za pomocą wcześniej wspomnianego silnika benzynowego o mocy 270 km. Kierowca może włączyć także tryb ten ręcznie.

Widać, że francuscy konstruktorzy odwalili kawał doskonałej roboty.

Octavia RS

Mnóstwo osób śmieje się z miłośników Octavii, świętujących pojawienie się trzeciej generacji wersji RS. Chodzi więc o usportowioną odsłonę Skody. Tymczasem, zamówień na ten model było tak dużo, że czeski gigant motoryzacyjny nie wyrabiał się z dostarczaniem jej do salonów. Zniecierpliwieni klienci skarżyli się więc na forach internetowych. Czy nadal ktoś więc kwestionuje sukces Skody Octavii RS?

Konstruktorzy, którzy chcieli nieco urozmaicić trzecią wersję Octavii RS, nazywaną także przez siebie „łobuzem w rodzinie”, postanowili sprawić, by spełniała ona także kryteria, stawiane przez bardziej wymagających kierowców. W taki sposób, „łobuz w rodzinie”, został wyposażony w napęd – silnik benzynowy o mocy 230 km 2.0 l TSI. Ten turbodoładowany silnik sprawi, że przejażdżka naszą Octavią będzie prawdziwą przyjemnością zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych kierowców.

Już na pierwszy rzut oka, w Scodzie Octavii RS trzeciej generacji, można dostrzec czarne nadwozie i czarne koła o sporych obręczach, o niecodziennym motywie. Można także zdecydować się na inne wersje kolorystyczne: „steel” (z ang. stal), czerwień oraz biel. Dziewiętnastocalowe alufelgi nie w pełni zakrywają zaciski hamulcowe, malowane na czerwono lub czarno. Nie da się także nie zauważyć, zlokalizowanych symetrycznie po obu stronach zderzaka, końcówek wydechowych o zakończeniach w kształcie trapezu.

Siadając do samochodu natomiast natkniemy się na ciekawą, usportowioną kierownicę, a także fotele o zintegrowanych zagłówkach. Zostały one obite skórzanym materiałem, składającym się pół na pół ze skóry ekologicznej, jak i naturalnej. Nie dość, że ta usportowiona wersja prezentuje się fantastycznie, to jeszcze stanowi o wygodnej pozycji dla kierowcy i pasażerów. Jako drobny element, który miał nadać Octavii RS sportowego „pazura”, uznano kolorowe logo RS z literką v,  jakie możemy znaleźć na obiciach.

Nie da się także ukryć, że w tej wersji Octavii nie zabraknie również przestronności, niezawodności, precyzyjnego montażu, świetnej ergonomii i wykorzystania najwyższej jakości materiałów.

O Autorze

Powiązane artykuły