Samochód na wodęhttp://www.mycariboonow.com/wp-content/uploads/2015/06/Water-Advisory-Committee.jpg

W chwili, gdy ceny paliwa potrafią zaskoczyć swoim wzrostem, a sytuacja na świecie wcale nie wygląda na najstabilniejszą warto byłoby się zastanowić nad alternatywnym rozwiązaniem w stosunku do wydobywania ropy i przetwarzania jej na potrzeby samochodów. Istnieją już pojazdy ładowane energią elektryczną, ale co byłoby, gdyby pójść krok dalej i spróbować użyć… wody? Okazuje się, że prędzej czy później takie metody zasilania silników powinny wejść w życie. Mogą one przynieść bardzo dużo dobrego, a ceny samego napędzającego płynu byłyby śmiesznie niskie.

 

Inne korzyści? Przede wszystkim znacznie czystsze środowisko – wpływ spalin na otoczenie jest czymś powszechnym, a co za tym idzie realizacja projektu tego rodzaju mogłaby zakończyć ten problem. Co więcej, napędy na wodę połączone ze startem nowej marki mogłyby nawet doprowadzić do narodzin nowego, silnego gracza na światowym rynku, a z drugiej strony nawiązanie współpracy naukowców z na przykład Toyotą zwiększyłoby mocno wartość rynkową takiego producenta.

 

Należy zapamiętać na przyszłość nazwisko Ratana Taty. Ów milioner dotuje olbrzymimi sumami – zainwestował już co najmniej 15 milionów dolarów – prace nad stworzeniem w pełni funkcjonalnego napędu tego typu. Prawdopodobnie taki typ urządzenia opierać się będzie na generatorze HHO. Oddziela on cząsteczki zawarte w substancji, a to w dalszej kolejności prowadzi do niezbędnego zastrzyku energii.

 

W ramach ciekawostki można wspomnieć o naszym rodaku. Jan Gulak dzięki użyciu deszczówki może jeździć swoim nieco wysłużonym już Mercedesem. Wprawdzie potrzebuje też do tego odrobiny paliwa, ale efekt i tak robi wrażenie – tym większe, że pan Gulak nie posiada wykształcenia technicznego, ponieważ jest prawnikiem.

O Autorze

Powiązane artykuły

Zima (nie)straszna

Zima (nie)straszna

Jak zaoszczędzić 500 zł? To proste. Wystarczy odśnieżyć samochód. Jeśli tego nie zrobimy, grozi nam…