Zmiany dla kierowców: Co nas czeka w 2015 roku?Fot. Simon Forsyth Lic. Creative Commons

Nowy rok – nowe zmiany. Nie zawsze są to zmiany na lepsze, niekiedy są to dość absurdalne modyfikacje w prawie, z których raczej nie będziemy zadowoleni, ale tak czy inaczej warto je poznać. Sprawdźmy więc, co czeka kierowców w 2015 roku, na co uważać, czego unikać i z czym będziemy musieli się zmagać przez najbliższe miesiące?

Wyższe kary za brak OC!

Pewne zmiany są zbędne, inne w pewnym sensie uzasadnione, choć są i przeciwnicy takich decyzji. Chodzi o kary za brak OC. Co prawda odpowiedzialny kierowca nigdy nie zapomni o tak ważnym ubezpieczeniu, ale każdemu może zdarzyć się chwila nieuwagi i spóźni się kilka dni z odnowieniem polisy. W tym roku kara za taką nieuwagę będzie wyższa. Otóż właściciel samochodu, który zapomniał o obowiązkowej polisie, poniesie karę w wysokości nawet 3,5 tysiąca złotych. W zeszłym roku było to 3360, więc teoretycznie niewiele mniej. Należy również pamiętać o okresach swego rodzaju karencji. Otóż jeśli przerwa w ubezpieczeniu wyniesie od 3 do 14 dni, trzeba będzie zapłacić 1750 zł, a jeśli okres ten nie przekroczy dwóch dni, czyli coś nam wypadnie i nie udamy się do ubezpieczyciela na czas, z naszego portfela zniknie 700 złotych. Tak więc warto pamiętać o ubezpieczeniu i zaznaczyć sobie w kalendarzu przypomnienie na kilkanaście dni wcześniej. Nie opłaca się zapominać!

Ekologicznie na egzaminie…

Z tą zmianą związanych jest wiele kontrowersji, zaś przeciwnicy upatrują się nowych sposobów na „oblanie” osoby starającej się o upragnione prawo jazdy. O co chodzi? Otóż egzaminator podczas jazdy będzie zwracał uwagę na to, przy jakich obrotach zmieniamy bieg na wyższy. Zgodnie z zasadami ekonomicznego prowadzenia samochodu podczas poruszania się po równym terenie powinno to nastąpić przy ok 2,2-2,5 tys. obrotów w przypadku benzynowych silników wolnossących i przy ok. 2 tys. obr./min w przypadku aut z silnikami turbodoładowanymi. Jeśli chodzi o auta z silnikami wysokoprężnymi, wartości te powinny być niższe o około 200-400 obr./min. Sceptycy uważają, że jeśli kursanta nie uda się przyłapać na poważnym błędzie, nadgorliwy egzaminator po zakończeniu kursu uzna, że jazda nie była wystarczająco ekonomiczna, przez co egzamin został oblany. Na otarcie łez w tym roku kursanci mogą skorzystać z tańszej wersji kursu z samymi jazdami, gdyż rozpoczęcie kursu praktycznego nie musi być poprzedzone zakończeniem kursu teoretycznego.

Auta z Anglii bez problemów!

Do tej pory sprowadzenie auta z Wielkiej Brytanii było nieopłacalne, mimo niskiej ceny zakupu auta. Powód? Konieczność wykonania tzw. przekładki, czyli zmiany umiejscowienia kierownicy ze względu na restrykcyjne przepisy. Od 2015 pod naciskiem Unii Europejskiej prawo zostało zmienione, dzięki czemu możemy sprowadzać auta z Wysp Brytyjskich bez konieczności dokonywania modyfikacji, które w większości przypadków były drogie lub wykonywane nieudolnie. Gdzie leży haczyk? Otóż co prawda nie trzeba wykonywać „przekładki”, ale niezbędne będą inne modyfikacji tj. świateł, lusterek czy też zegarów. W przypadku starszych i popularnych modeli zmiany zamkną się w kwocie 1000 złotych, ale jeśli zdecydujemy się na droższy, nowszy i bardziej zaawansowany model, kwota może wzrosnąć kilkukrotnie.

O Autorze

Powiązane artykuły