Przegląd samochodów sportowych i rajdowych rodem z Francjifot. materiały prasowe producenta

Francuskie samochody zwykle kojarzymy z wysmakowaną elegancją, wysokim komfortem i nowatorskimi rozwiązaniami. Słowem, Francję kojarzymy przede wszystkim z luksusowymi limuzynami. Producenci aut znad Sekwany mają jednak w swoim dorobku samochody najróżniejszych kategorii. Wśród nich nie brakuje takich, które ponad wygodę jazdy stawiają prowadzenie, a ponad dostojne toczenie się – pokonywanie zakrętów na granicy przyczepności.

Sportowe auta francuskich marek zdążyły już zapisać się na kartach motoryzacyjnej historii, a w kolejce do samochodowej kroniki czekają następne produkty. Tego typu konstrukcji można wyliczyć sporo, dlatego my postanowiliśmy opracować przegląd wszystkich sportowych “francuzów” i przedstawić Wam wybrane modele. Tak więc zaczynamy!

Choć Citroen ma na swoim koncie mnóstwo seryjnych modeli zasługujących na miano rasowych, jej najbardziej rozpoznawalne auta sportowe to te, które zawitały na trasy Rajdowych Mistrzostw Świata. W latach 2004-2012 Sébastien Loeb zebrał aż dziewięć tytułów mistrza, przy czym za każdym razem swój sukces zawdzięczał autu spod znaku szewronu – prowadził kolejno Xsarę WRC, C4 WRC oraz DS3 WRC.

fot. materiały prasowe producenta

fot. materiały prasowe producenta

fot. materiału prasowe producenta

fot. materiału prasowe producenta

Do dziejów Rajdowych Mistrzostw Świata swoje trzy grosze dołożył również Peugeot. W latach 2000 i 2002 na najwyższym stopniu podium stawał Marcus Grönholm zasiadający za kółkiem Peugeota 206 WRC. Mówiąc o tym modelu warto dodać, że na rynek aut seryjnych wypuszczono swego czasu model 206 GT stanowiący przepustkę do homologacji odmiany rajdowej.

Kilka dekad temu rajdowe szlaki z powodzeniem odwiedzał Peugeot 205 Turbo, przyczyniając się do sięgnięcia po mistrzowskie tytuły w latach 1985 i 1986. Kierowcy bez licencji rajdowej mogli natomiast cieszyć się z 205 GTi, który uznawany jest za jednego z najlepszych hot-hatchy wszech czasów. Pomimo stosunkowo skromnej mocy, ten świetnie zaprojektowany maluch do dziś potrafi dostarczyć dużo adrenaliny.

fot. materiały prasowe producenta

fot. materiały prasowe producenta

O nieskromnej mocy można mówić natomiast w przypadków dwóch sportowych modeli Renault sprzed kilkunastu i kilkudziesięciu lat. W 1980 roku Francuzi wypuścili “piątkę” Turbo, która z zamontowanego centralnie 4-cylindrowego silnika wyciskała 160 KM. W roku 2001 przedstawili z kolei Clio V6, który centralnie ulokowaną jednostkę V6 wykorzystywał do generowania 230 lub nawet 255 koni mechanicznych.

fot. materiały prasowe producenta

fot. materiały prasowe producenta

fot. materiały prasowe producenta

fot. materiały prasowe producenta

Na koniec zostawiliśmy samochód, który choć zdążył już zapisać się na liście motoryzacyjnych rekordów, ma chrapkę na kolejne sukcesy, a także kolejnych nabywców, bo widnieje w spisie samochodów oferowanych na rynku nowych aut. A mowa o Renault Megane R.S., czyli modelu, który w swojej 275-konnej odmianie Trophy-R dzierży tytuł najszybszego seryjnego auta z przednim napędem na niemieckim torze Nürburgring.

fot. materiały prasowe producenta

fot. materiały prasowe producenta

O Autorze

Powiązane artykuły