Nowy Cadillac CTS-V – amerykański mocarzFot. Mat. prasowe producenta

Cadillac zaprezentował samochód, który na kartach historii amerykańskiej marki zapisze się pogrubioną czcionką. Model CTS-V trzeciej generacji jest bowiem najmocniejszym autem seryjnym, jakie kiedykolwiek opuściło stajnię Cadillaca. To z kolei oznacza, że warto sprawdzić, co tak naprawdę oferuje.

A oferuje bardzo wiele, czego najdobitniejszym przykładem są wartości opisujące parametry jednostki napędowej. Pod maskę trafił potężny 6,2-litrowy silnik V8, który dzięki doładowaniu może poszczycić się mocą sięgającą 640 KM oraz momentem obrotowym na poziomie 855 Nm. Jak podkreśla Cadillac, to więcej niż w przypadku 5,5-litrowego, podwójnie turbodoładowanego V8 Mercedesa oraz 4,4-litrowego, podwójnie turbodoładowanego V8 od BMW.

2016 Cadillac CTS-V

Fot. Mat. prasowe producenta

Rezultatem zastosowania zasilanego benzyną monstrum są oczywiście znakomite osiągi. Od 0 do 60 mph (czyli około 96 km/h) samochód przyspiesza w czasie 3,7 sekundy, a wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się dopiero na 200 mph (322 km/h). Dodajmy, że silnik współpracuje z 8-stopniową przekładnią automatyczną umożliwiającą manualną zmianę biegów za pomocą łopatek.

Fot. Mat. prasowe producenta

Fot. Mat. prasowe producenta

Na szczęście nie tylko układ napędowy świadczy o potencjale nowego CTS-V. Aby amerykańskie auto mogło efektywnie wykorzystywać swoje osiągi, inżynierowie postarali się o pieczołowicie zestrojone zawieszenie, elektroniczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, porządny układ hamulcowy sygnowany przez Brembo, jak i szereg elektronicznych układów pomagających kierowcy ujarzmić samochód. Nie zapomniano też o dopracowaniu sztywności konstrukcyjnej (która zwiększyła się o 25 % w porównaniu do poprzednika).

Starania konstruktorów mogłyby pójść na marne, gdyby nieodpowiednio przyłożyli się do swojej pracy twórcy nadwozia. Na szczęście tak się nie stało. Karoseria wręcz ocieka ostrymi rysami i zdaje się prężyć muskuły, a to dzięki body-kitowi, w którym znalazły się niestandardowe zderzaki, potężny grill, charakterystyczna maska, poszerzenia boczne, spojler umieszczony na pokrywie bagażnika czy dopasowane do całości aż cztery końcówki wydechu. Komu to nie wystarczy, ten może zamówić pakiet elementów wykonanych z włókna węglowego.

Podczas gdy wygląd zewnętrzny serwuje nam ponadto 19-calowe felgi wykonane z kutego aluminium, na prezencję wnętrza pracują sportowo wyprofilowane fotele z logiem Recaro, tapicerka wykonana ze skóry i mikrofibry, karbonowe elementy ozdobne oraz garść multimediów. W skład tych ostatnich wchodzą m.in. 12,3-calowy ekran umieszczony na desce rozdzielczej, kilka systemów mobilnej łączności oraz zestaw nagłośnienia od Bose.

Fot. Mat. prasowe producenta

Fot. Mat. prasowe producenta

Fot. Mat. prasowe producenta

Fot. Mat. prasowe producenta

Czy nowy Cadillac CTS-V ma szanse na powodzenie? Zdecydowanie tak, bo choć konkurencja jest bardzo silna, auto ma multum nowoczesnych rozwiązań technicznych, które stawiają go na równi z europejskimi rywalami. Do tego zachował typową dla amerykańskich bolidów brutalność.

O Autorze

Powiązane artykuły