Jeden produkt, wiele marek – przegląd bliźniaczych aut w innych opakowaniachFot. Mat. prasowe producenta

Zanim nowy model samochodu wyjedzie na drogi, jego producent musi się podjąć nie lada wyzwania – trzeba przecież zbadać, czego chcą potencjalni nabywcy takiego auta, według wytycznych opracować nadwozie, wnętrze i całą mechanikę, gotową konstrukcję dokładnie przetestować, a potem uruchomić produkcję. Jako że to zadanie żmudne i kosztowne, firmy motoryzacyjne coraz częściej łączą swe siły, by wspólnie tworzyć to, co trafia do sprzedaży pod różnymi markami.

Kiedyś na taki krok decydowały się niemal wyłącznie tylko te firmy, które były ze sobą ściśle powiązane. Obecnie tego typu współpracą zainteresowane są nie tylko marki należące do tego samego koncernu, ale również niezwiązane ze sobą i od lat stanowiące dla siebie konkurencję. Postanowiliśmy sprawdzić, które modele dostępne dziś na rynku są efektami takiej współpracy, a następnie wybraliśmy najciekawsze i najbardziej zaskakujące przykłady. Oto one.

Na pierwszy ogień bierzemy nowego Citroena C1, Peugeota 108 oraz nową Toyotę Aygo. Choć samochody te da się odróżnić już na pierwszy rzut oka, pod skórą kryją te same podzespoły techniczne. Co więcej, są produkowane w tej samej fabryce położonej w czeskim Kolinie.

Fot. Mat. prasowe producenta

Fot. Mat. prasowe producenta

Przechodząc do kolejnego przykładu, zostajemy w segmencie samochodów miejskich. Nowe wcielenia Renault Twingo i Smarta ForFour, mimo przynależności do różnych koncernów, korzystają z identycznej bazy mechanicznej. Oba mają więc silnik umieszczony z tyłu i napęd na tylne koła.

Fot. Mat. prasowe producenta

Fot. Mat. prasowe producenta

Kiedy postawicie obok siebie Fiata 500X oraz Jeepa Renegade, uznacie zapewne, że to dwa zupełnie inne pojazdy. Pozory w tym przypadku mylą, bo choć faktycznie z zewnątrz modele te wyglądają zupełnie inaczej, kryją niemal identyczną technikę. Ich zaprojektowanie było możliwe dzięki przejęciu Chryslera przez Fiata.

Fot. Mat. prasowe producenta

Fot. Mat. prasowe producenta

Macan, który przebojem wdarł się do grupy kompaktowych SUV-ów klasy premium, wcale nie jest autorskim projektem Porsche. Bo choć prezentuje się i jeździ jak na prawdziwe Porsche przystało, został opracowany na bazie platformy technicznej mniej prestiżowego Audi Q5.

Fot. Mat. prasowe producenta

Fot. Mat. prasowe producenta

Do segmentu rasowych samochodów sportowych trafiły kilka lat temu dwa bardzo udane modele – Subaru BRZ i Toyota GT86. Podobieństwo między nimi jest uderzające, zaś bardzo podobna stylizacja idzie w parze z bliźniaczą techniką, w której znalazł się m.in. silnik typu bokser.

Fot. Mat. prasowe producenta

Fot. Mat. prasowe producenta

Na koniec zostawiliśmy chyba najbardziej nieprawdopodobną parę aut, które korzystają z tej samej bazy technicznej. Okazuje się, że brytyjskie Mini nowej generacji oraz niemieckie BMW serii 2 Active Tourer bazują na tej samej płycie podłogowej. Właśnie dlatego w obu znajdziemy napęd na przednie koła.

Fot. Mat. prasowe producenta

Fot. Mat. prasowe producenta

O Autorze

Powiązane artykuły

  • Bawa

    Taki rynek, jedni ‚czerpią inspiracje’ od drugich 🙂