Peugeot Quartz Concept – pokaz siłyFot. Mat. prasowe/Peugeot

Kiedy kilka miesięcy temu zobaczyliśmy prototyp Exalt, nie spodziewaliśmy się, że tego odważnie zaprojektowanego i nowoczesnego technicznie sedana przyćmi coś jeszcze bardziej efektownego. Ale stało się, bowiem Peugeot wypuścił na światło dzienne ten model.

Quartz – bo tak się nazywa – jest kolejnym przedstawicielem segmentu crossoverów, przy czym cechy typowe dla tej klasy pojazdów podaje w zupełnie nowej, doprawdy oszałamiającej formie. Uwagę zwraca w nim właściwie wszystko – od wyglądu zewnętrznego, przez krajobraz panujący wewnątrz, aż po technologię, w której nowoczesność spotyka się z potężną dawką siły.

Peugeot Quartz Concept

Fot. Mat. prasowe/Peugeot

Skoro już o sile mowa, na wstępie warto podkreślić, że samochód emanuje nią już samym nadwoziem. Karoseria pełna przetłoczeń, wcięć, a przede wszystkim muskularnych kształtów skupia na sobie mnóstwo uwagi, z kolei dynamicznie narysowane klosze świateł dbają o nowoczesny charakter designu.

Pozostając jeszcze na chwilę przy stylistyce zewnętrznej, warto zauważyć dwie rzeczy. Po pierwsze, kolorystykę nadwozia – łączy ona w sobie trzy barwy, a wyraźnie wydzielony pas tylny budzi skojarzenia ze wspomnianym na początku konceptem Exalt. Po drugie, trzeba podkreślić obecność kół o średnicy aż 23 cali.

Fot. Mat. prasowe/Peugeot

Fot. Mat. prasowe/Peugeot

Ale nie tylko design zewnętrzny robi piorunujące wrażenie. Widok panujący w środku uświadamia nas, że mamy do czynienia z autem bardzo niekonwencjonalnym i bardzo futurystycznym. Deska rozdzielcza, elementy sterowania, zestaw wskaźników, a nawet kierownica mają takie kształty i zastosowano w nich takie rozwiązania, że na chwilę obecną mogły się znaleźć tylko w prototypie.

Fot. Mat. prasowe/Peugeot

Fot. Mat. prasowe/Peugeot

Fot. Mat. prasowe/Peugeot

Fot. Mat. prasowe/Peugeot

Po przyjrzeniu się stylistyce Quartza, pora zerknąć na jego dane techniczne. Ich lektura okazuje się bardzo wciągająca, bo choć to jedynie suche liczby, oznaczają, że obcujemy z potęgą na kołach. W swojej szczytowej formie napęd studyjnego Peugeota może dostarczyć pół tysiąca koni mechanicznych!

Tę spektakularną wartość udało się osiągnąć, łącząc trzy jednostki napędowe. Główny silnik doskonale znamy – jest nim benzynowy motor 1.6 THP, który choć ma aż 270 KM, stosowany jest w seryjnych produktach francuskiej marki. Współpracują z nim dwa silniki elektryczne, jeden napędzający przednie, a drugi tylne koła.

Peugeot niestety nie chwali się dokładnymi informacjami na temat osiągów, zdradza natomiast, że auto może pokonać 50 km, używając wyłącznie energii elektrycznej. Być może podobny napęd znajdzie się w którymś z produkcyjnych modeli spod znaku lwa. Zresztą nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby na taśmy produkcyjne trafił cały Quartz!

O Autorze

Powiązane artykuły