Peugeot Exalt – kolejny pokaz talentu francuskich stylistówFot. Mat. prasowe/Peugeot

Francuskie auta od lat wzbudzały zachwyt i ściągały na siebie uwagę obserwatorów. Ciekawe projekty, nowatorskie rozwiązania i niejednokrotnie wyprzedzające epokę rozwiązania stylistyczne. Przykładem może być Peugeot, który od kilku lat prezentuje bardzo ciekawe projekty na dużych salonach samochodowych. Na zbliżającym się salonie w Paryżu francuski producent pokaże poprawioną i lekko zmodyfikowaną wersję modelu Exalt. Poznajmy go nieco bliżej.

Zacznijmy właśnie od stylistyki, bo to ona jest tu najważniejsza. Trzeba od razu zaznaczyć, że jak przystało na wersję koncepcyjną, jest kilka rozwiązań kontrowersyjnych, które w wersji produkcyjnej z pewnością by się nie znalazły. Pięciodrzwiowe nadwozie mierzy 4,7 metra długości, ma bardzo dynamiczne kształty, ostre przetłoczenia, agresywne załamania – jednym słowem – prezentuje się świetnie. Peugeot zaznacza, że styliści i konstruktorzy postanowili pozbyć się wszystkiego co zbędne i zostawili tylko to, co jest kwintesencją auta. A kwintesencją może być między innymi ręcznie uformowana karoseria, co jest ukłonem w stronę korzeni motoryzacji sprzed kilkudziesięciu lat.

dsfsdfdsa

Fot. Mat. prasowe/Peugeot

Nie zapomniano oczywiście o charakterystycznych dla Peugeota elementach, takich jak np. podwójne światła w typowym dla tej marki kształcie, na pierwszy rzut oka rozpoznamy również szeroki grill. Nie da się również nie zauważyć charakterystycznego oddzielenia kolorystycznego tylnej części. Co ciekawe, nie jest to tylko zabieg stylistyczny, gdyż producent ma swoją teorię na temat tego rozwiązania. Otóż tył auta pokryto specjalnym materiałem, aby poprawić współczynnik oporu aerodynamicznego. Nie jest to oczywiście zwykły lakier, tylko specjalny materiał o nazwie Shark Skin o optymalnych parametrach użytkowych. Jego ziarnista faktura poprawia osiągi aerodynamiczne pojazdu i ogranicza zużycie paliwa, choć oczywiście producent nie pochwalił się konkretnymi liczbami potwierdzającymi tę tezę.

Na pierwszy rzut oka wnętrze wygląda bardzo spartańsko i sprawia wrażenie, jakby nie było dokończone, ale takie było założenie projektantów. Kierowca ma się skupić na jeździe i przyjemności płynącej z podróży. Kierownicę pokryto wysokiej jakości skórą oraz melanżową tkaniną. Nie zabrakło całej lawiny elektronicznych wspomagaczy i systemów poprawiających komfort jazdy. Na uwagę zasługują również przełączniki, których funkcje można dowolnie zmieniać i ustawiać zgodnie z własnymi preferencjami. Sprawdźmy zatem, co znajduje się pod maską tego ciekawego auta.

fgdhghg

Fot. Mat. prasowe/Peugeot

Pod piękną i długą maską skrywa się już nieco mniej imponująca jednostka napędowa. Mowa tu o silniku 1.6 THP o mocy 270 KM, który przekazuje swoje możliwości na koła za pośrednictwem 6-biegowej automatycznej skrzyni. Na szczęście to nie wszystko, gdyż w tylne zawieszenie wielowahaczowe wbudowano silnik elektryczny o mocy 50 kW generujący moc w fazie działania napędu elektrycznego lub hybrydowego.  Silnik odzyskuje energię hamowania, by doładować w ten sposób akumulator. Po zdjęciu nogi z gazu siła hamowania jest wytwarzana przez moment oporowy silnika elektrycznego. Mówiąc w skrócie, chodzi o system rekuperacji energii.

Peugeot Exalt zostanie zaprezentowany na początku października na Salonie Samochodowym w Paryżu. Czy jest szansa, aby to auto trafiło do produkcji? Raczej nikła, choć możemy się spodziewać drobnych nawiązań do tego konceptu w nowych modelach produkcyjnych. A jeśli ktoś już dziś chce sprawdzić aktualną ofertę aut spod szyldu Peugeota, powinien zajrzeć do Auto Centrum GOLEMO.

O Autorze

Powiązane artykuły