Utrata prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h? To nie wszystko!Fot. epsos.de/CC/flickr

Zazwyczaj zmiany przepisów związanych z prawem drogowym wzbudzają mnóstwo kontrowersji, ale nie możemy się temu dziwić. W ostatnich latach rząd robi wszystko, by „poprawić bezpieczeństwo na drogach”, choć zdaniem większości kierowców podszyte jest to chęcią wyciągnięcia z naszych kieszeni jak największej ilości złotówek. Co wymyślili tym razem?

Otóż Ministerstwo Spraw Wewnętrznych chce wprowadzić już wkrótce przepis, który mówi, że kierowca przekraczający dozwoloną prędkość o 50 km/h od razu traciłby prawo jazdy. Jest to w pewnym sensie słuszna propozycja, gdyż osobnik, który w mieście mknie ponad 100, niekiedy nawet i 150 km/h jest po prostu potencjalnym mordercą i głupkiem. Po takim wybryku kierowca musiałby ponownie odbywać kurs na prawo jazdy i zdawać egzamin, a to wiązałoby się ze sporym wydatkiem i ogromnymi problemami.

Oprócz wybryków związanych z przekraczaniem prędkości, prawo jazdy byłoby czasowo zatrzymywane lub całkowicie zabierane za przewożenie w pojeździe zbyt dużej liczby osób. To również ostatnio nagminny problem, który niejednokrotnie skończył się tragedią. Kolejną dość radykalną zmianą ma być uzależnienie przedawnienia punktów karnych od zapłaconych mandatów. Otóż w praktyce wyglądałoby to tak, że kierowca, który nie zapłacił mandatu w terminie, nie pozbędzie się w szybkim czasie naliczonych punktów karnych. Taki zapis ma zmobilizować kierowców do płacenia, a to z kolei poprawi statystyki ściągalności mandatów.

Według obecnych przepisów, nie ma znaczenia, czy mandat został zapłacony, czy też nie, po roku wszystkie punkty się kasują. Po nowelizacji punkty zostaną skasowane po roku, ale dopiero po zapłaceniu mandatu. Ten przepis nie ma już wiele wspólnego z bezpieczeństwem – to już narzędzie do łatania dziury w budżecie.

Na chwilę obecną MSW sprawdza, czy te przepisy mają szansę wejść w życie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowe przepisy zaczną obowiązywać dopiero w 2016 roku. Wtedy też ma również ruszyć CEPIK.2.0 – nowoczesna forma centralnej ewidencji pojazdów i kierowców. Jak zwykle przepisy, z jednej strony faktycznie wpłyną negatywnie w głównej mierze na prawdziwych piratów drogowych, z drugiej zaś sięgają do kieszeni kierowców. A jakie jest Wasze zdanie na temat proponowanych zmian? Zapraszamy do dyskusji!

O Autorze

Powiązane artykuły

  • Łukasz

    Wydaje mi się, że przepis związany z przekroczeniem prędkości i zabieraniem prawa jazdy raczej nie przejdzie. Wywoła społeczne oburzenie, bo co z tymi, którzy przekraczając tę prędkość nie mają prawa jazdy w ogóle? Wtedy może od razu więzienie?