Peugeot 205 Turbo 16 – rajdowa legenda Grupy BFot. Darren/CC/flickr

Wielu fanów motoryzacji uważa, że dzisiejsze rajdy samochodowe to już nie to samo co kiedyś. Obecnie mamy drakońskie obostrzenia, normy, ograniczenia, restrykcje i regulaminy, a wszystko to podyktowane przede wszystkim bezpieczeństwem, ekonomią (cięcia kosztów) oraz ekologią. O takich sprawach nikt nie myślał na początku lat 80-tych. Wtedy liczyła się moc, prestiż i sukcesy. Wtedy też liczyła się słynna Grupa B, w której szalał Peugeot 205 Turbo 16.

Na początku lat 80-tych rajdy samochodowe były zupełnie inne niż dziś. Wtedy powstała między innymi Grupa B (dokładnie w 1983 roku), za którą tęsknią starsi miłośnicy motoryzacji i której nie rozumieją młodsi. Nie rozumieją, dopóki nie zobaczą fragmentu rajdu z tamtych lat. Większość aut, która pojawiała się na trasach rajdowych miała maksymalnie wysilone silniki, których moc zazwyczaj przekraczała 500 KM. Liczyła się prędkość, przyspieszenie, prowadzenie, zaś bezpieczeństwo kierowcy… No cóż, ryzyko było wliczone w zawód. Główną wytyczną Grupy B dla producenta było stworzenie 200 egzemplarzy auta z homologacją drogową. To niewiele, więc dla producenta nie było to problemem, zaś dziś te modele osiągają astronomiczne ceny na aukcjach i są niezwykle rzadkie. Wystarczy wspomnieć o takich autach, jak Metro 6R4, Lancia 037 czy też Lancia Stratos. Czy kiedykolwiek widzieliście takie auto  na ulicy? Wątpię.

Po roku od wprowadzenia Grupy B na rajdowych trasach pojawił się nasz główny bohater, czyli Peugeot 205 T16. Początkowo nikt nie traktował tego auta poważnie: „Francuzi w rajdach? Wolne żarty!” Krótko po debiucie wszystkim sceptykom zrzedły miny. Nowa broń Peugeota pojawiła się po raz pierwszy w 1984 roku na Rajdzie Korsyki (Tour de Course) i pokazała nowe podejście do konstrukcji auta: niska waga, krótkie nadwozie, napęd na cztery koła i silnik zamontowany centralnie. Swoją drogą lata 80-te były prawdziwą rewolucją w rajdach: najpierw Audi Quattro z napędem na cztery koła i silnikiem z przodu, teraz Peugeot z silnikiem centralnym itp. Czy pomysł Francuzów był udany? Pod przewodnictwem Jeana Todta Peugeot 205 T16 zdobył tytuł mistrzowski wśród konstruktorów w 1985 i 1986 roku, a to chyba najlepsze świadectwo. Konkurencja pod postacią Lancii S4, Forda RS200, Metro 6R4 czy też Audi Quattro S1 była daleko w tyle.

Panowanie Grupy B nie trwało jednak długo. Sezon na rok 1987 został odwołany z powodu tragicznego wypadku – Lancia Delta S4 z Henri Toivonenem oraz jego pilotem Sergio Cresto wypadła z trasy przy ogromnej prędkości i została totalnie zniszczona. Obaj kierowcy zginęli i organizacja FIA postanowiła zamknąć Grupę B na dobre. Mimo to Peugeot nie chciał zniweczyć doświadczenia i sukcesów, dlatego też cały projekt przeniósł na słynny Rajd Paryż-Dakar (dziś to też całkiem inna impreza).

Oczywiście nie można pominąć parametrów słynnego Peugeota 205 T16, który do napędu wykorzystywał czterocylindrowy silnik rzędowy XU8To pojemności dokładnie 1775 cm3 z turbosprężarką Garrett o mocy 430 KM oraz momentem obrotowym rzędu 491 Nm. Niby dziś taka moc jest spotykana w seryjnych autach sportowych, ale w tamtych czasach była wartością kosmiczną. Poza tym niska waga sprawiała, że model ten był prawdziwą rakietą. Wystarczy sobie wyobrazić, że auto z napędem na cztery koła i silnikiem umieszczonym centralnie ważyło zaledwie 907 kilogramów.

O Autorze

Powiązane artykuły

  • Maciek

    Wielka szkoda, że taki smutny koniec miały rajdy grupy B.

  • Adam

    Piekne autko, musi śmigać jak marzenie 🙂

    Pozdrawiam!
    turbosprężarki