Citroen DS 5LS R – zakazany owoc…Fot. Mat. prasowe/Citroën

Wyobraźmy sobie auto piękne, z subtelnymi liniami i przetłoczeniami, ze zjawiskowym lakierem, do tego funkcjonalne i praktyczne. W takim aucie moglibyśmy poszaleć na torze, swobodnie jechać autostradą, jak również spokojnie zawieźć dzieci do szkoły lub pojechać na urlop zabierając sporo bagażu. Na deser dostajemy zazdrosne spojrzenia sąsiadów, a wszystko to w rozsądnej cenie. Piękna wizja? Owszem, ale dla nas nieosiągalna.

Nie chodzi tu oczywiście o cenę, bo tak jak wspomniałem będzie prawdopodobnie na rozsądnym poziomie. Chodzi o dostępność. Nie dość, że opisywany dziś model Citroen DS 5LS R jest jeszcze w fazie koncepcyjnej, to na dodatek, jeśli pojawi się w sprzedaży (o ile w ogóle zostanie wyprodukowany), trafi tylko na rynek w Chinach. Jeśli ktoś naprawdę zapragnie tego auta, z pewnością poruszy niebo i ziemię, aby sprowadzić je z Kraju Środka, ale jeśli ktoś nie chce czekać i woli krajowego dealera, może zapoznać się z ofertą GOLEMO – na uwagę zasługuje w szczególności Citroen DS3 oraz DS4.

Citroen DS 5LS R

Fot. Mat. prasowe/Citroën

Wróćmy jednak do naszego zakazanego i nieistniejącego jeszcze owocu, jakim jest Citroen DS 5LS R. To wzmocniona wersja zaprezentowanego niedawno modelu DS 5LS. Wystarczyło dodać literkę R do nazwy, a ze spokojnego auta rodzinnego zrobił się mocny, stylowy i bardzo szybki sportowy sedan. Zacznijmy od stylistyki, gdyż ta dyktowana jest przez piękny, cukierkowo-czerwony lakier, który pięknie układa się na delikatnych, choć miejscami dynamicznych liniach. W przedniej części mamy sporych rozmiarów grill, którego chromowana ramka rozciąga się na boki i „wpływa” na światła. Mamy również zmodyfikowany zderzak z nisko poprowadzonym splitterem. Spoglądając na auto z profilu widzimy wielkie obręcze o ciekawym wzorze, zaś cechą szczególną jest matowy, ciemnoszary pas, który przypomina o sportowych aspiracjach modelu.

Citroen DS 5LS R

Fot. Mat. prasowe/Citroën

Stylistyka stylistyką, ale sportowych duch drzemie pod maską Citroena DS 5LS R. Na pierwszy rzut oka niewielka i „normalna” czterocylindrowa jednostka 1.6 wspomagana turbosprężarką jest w stanie wykrzesać z siebie aż 300 KM oraz moment obrotowy na poziomie 400 Nm. Niestety producent nie chwali się osiągami, ale niższe zawieszenie, niewielka waga oraz dodatki aerodynamiczne z pewnością pomagają pokonywać szybkie zakręty. Jeśli już przestaniemy zachwycać się wyglądem zewnętrznym oraz silnikiem, i zasiądziemy we wnętrzu, spotka nas bardzo miła, w sumie kolejna już, niespodzianka. Skórzana tapicerka ze wstawkami z Alcantary, sportowe fotele ze świetnym trzymaniem bocznym, akcenty z prawdziwego włókna węglowego, wygodny podłokietnik oraz czerwone przeszycia – czy potrzeba więcej powodów do zadowolenia?

6

Fot. Mat. prasowe/Citroën

8

Fot. Mat. prasowe/Citroën

Owszem. Dostępność w Polsce. Niestety na to nie mamy co liczyć. Citroen chcąc skupić się na profitach zauważył ogromny potencjał w rynku chińskim, co doprowadziło do powstania submarki „DS” tylko na rynek Kraju Środka. Już  wkrótce chińscy klienci znajdą w ofercie trzy modele, w tym niewielkiego crossovera. Szkoda, że producenci nie traktują tak dobrze polskiego rynku. Chociaż w niewielkim procencie tak dobrze.

O Autorze

Powiązane artykuły