5 rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim kupisz auto używaneFot. JOHN LLOYD/CC/flickr

Obecnie coraz częściej zdarza się, że posiadanie samochodu nie jest luksusem, a niezbędnym standardem. Nie każdego jednak stać na nowy samochód z salonu, dlatego też decydujemy się na kupno samochodu używanego. Należy jednak pamiętać, że nie możemy do tego tematu podchodzić jak do kupna mikrofalówki, którą możemy szybko sprzedać lub komuś podarować, gdy nie spełni naszych wymagań. Z autem jest dużo trudniej.

Dla wielu osób kupno auta używanego wiąże się z wydaniem kilkuletnich oszczędności, zaś kwota 15-20 tysięcy złotych jest astronomiczna. Między innymi dlatego warto trzymać się pewnych zasad, które pomogą wybrać odpowiednie auto. Przygotowaliśmy zestaw swego rodzaju 5 przykazań kupującego auto. Zamiast owijać w bawełnę, przejdźmy do rzeczy.

Po pierwsze: Co kupić?!

Jeśli już podjęliśmy decyzję, że kupujemy auto używane, musimy przejść do kolejnej, a mianowicie: „Co kupić?!” Jeśli mamy już konkretną kwotę, w której musi zmieścić się cena auta, powinniśmy zastanowić się nad konkretnym modelem zaczynając od podstaw, czyli typu nadwozia. Jeśli posiadamy dużą rodzinę i często gdzieś wyjeżdżamy, najlepszym wyborem będzie rodzinne kombi lub SUV, czyli połączenie auta rodzinnego z terenowym. Absolutnym minimum dla rodziny będzie sedan, choć w tym przypadku musimy liczyć się z mniejszym bagażnikiem. Powinniśmy unikać pięciodrzwiowych hatchbacków, o trzydrzwiowych wersjach nie wspominając. Możemy również wziąć pod uwagę dużego vana, ale to już jest rozwiązanie dla osób, które mają drugie, normalne auto na co dzień. Jeśli w najbliższym czasie nie planujemy powiększania rodziny, lepiej zdecydować się na mniejsze auto miejskie lub sportowe coupe – na rozsądek i funkcjonalność jeszcze przyjdzie czas.

Po drugie: Gdzie kupić?

Najwięcej potencjalnych klientów odwiedza giełdę samochodową. Jest to również dobry cel na pierwsze „łowy”. Możemy tam poznać średnie ceny aut, zobaczyć je „na żywo”, przymierzyć się do kilku potencjalnych modeli i poznać podstawy negocjacji. Oczywiście nie unikniemy tam specjalnych przedstawień i opowieści typu: „Niemiec płakał, jak sprzedawał!” czy też „Sprzedaję auto znajomego księdza, który tylko w niedziele z zakrystii dojeżdżał.” Trzeba przyznać, że po wizycie na giełdzie mamy dosyć takich historyjek na następnych kilka lat.

Możemy udać się też do komisu, w którym, w nieco bardziej spokojnej atmosferze, pooglądamy różne auta. Oprócz tego możemy przeszukać ogłoszenia internetowe, których ilość powinna zadowolić każdego, nawet najbardziej wybrednego kupca. Minusem oczywiście jest brak możliwości obejrzenia auta, zaś jedyną szansą oceny są zdjęcia – niestety ich ilość oraz jakość zazwyczaj pozostawiają wiele do życzenia. Jeśli jesteśmy zainteresowani danym autem, nie bójmy się zadawać pytań, nawet niewygodnych – uczciwy sprzedawca nie będzie miał niczego do ukrycia. Możemy również udać się do renomowanego dealera, który oprócz aut nowych ma również pewne modele używane. Przykładem może być GOLEMO.

Po trzecie: Jak szukać ogłoszeń?

Jeśli już przeglądamy ogłoszenia i zrezygnowaliśmy z wycieczek na giełdy i do komisów, powinniśmy zacząć od ogłoszeń lokalnych – zawsze łatwiej dojechać na drugi koniec miasta niż do małej miejscowości na drugim końcu kraju. Niestety często w takich pismach ogłoszenie ogranicza się do marki, modelu, roku produkcji i przebiegu, wyposażenia i bardzo krótkiego opisu. Zdjęcie również bywa rarytasem w przypadku takich ogłoszeń, na dodatek ma ono wielkość paczki zapałek. Tego typu szukanie bywa uciążliwe. Za każdym razem, gdy coś ciekawego wpada nam w oko, dzwonimy do sprzedawcy, spotykamy się z nim, po czym okazuje się, że samochód ma wgniecenie na tylnej klapie, którego nie było widać na zdjęciu. Dlatego też PYTAJMY! O wszystko. Jeśli sprzedawca zapewnia o nieskazitelności auta, możemy zaproponować, że jeśli coś będzie nie tak i o czymś nie powiedział, zwróci nam koszty podróży. Zazwyczaj bardzo szybko sprzedawcy decydują się na szczerość.

Po czwarte: Oglądanie samochodu

Ze sprzedającym powinniśmy umawiać się w miejscu jak najbardziej zacisznym, nie w środku miasta czy na giełdzie. Ponadto należy pamiętać, że pory wieczorne lub popołudniowe zimą, gdy jest już ciemno kategorycznie odpadają. Nocą lub przy sztucznym świetle nie zauważymy niedoskonałości lakieru. A to właśnie niedoskonałości lakieru mogą być dowodem większych „przygód” samochodu. Nie oglądajmy również auta w deszczu, ponieważ to również wpływa negatywnie na ocenę wyglądu powłoki lakierniczej.

Oprócz tego pamiętajmy, aby nie umawiać się ze sprzedającym „w ciemno”, nie znając się kompletnie na danym samochodzie. Warto przed spotkaniem przynajmniej szczątkowo zapoznać się z danym modelem auta. Nie dość, że sprzedawca straci pewność siebie i nie będzie „czarował”, to na dodatek będziemy mogli sprawdzić szczególnie newralgiczne części danego modelu np. progi, zawieszenie, luzy itp. Jeśli nie czujemy się na siłach, warto poprosić kogoś o pomoc.

Po piąte: Dajmy sobie czas na decyzję

Jeśli auto wydaje się w 100% świetne, sprzedawca uczciwy i nawet znajomi fachowcy nie mają wątpliwości, nie ma na co czekać, bo ktoś może nam sprzątnąć okazję sprzed nosa. Jeśli jednak mamy wątpliwości i coś nam się nie podoba, nie podejmujmy pochopnych decyzji, które już po kilku tygodniach mogą się zemścić. Mała usterka po kilku tysiącach kilometrów może przerodzić się w poważną i kosztowną awarię. Bardzo często zdarza się, że samochód używany opisywany przez sprzedawcę jako „Lalka” albo „Igła”, po jakimś czasie przeobraża się w skarbonkę bez dna, zaś naprawy przestają być opłacalne.

Już wkrótce na naszej stronie pojawią się kolejne poradniki związane z kupnem, jak i sprzedażą auta. Śledźcie naszą stronę, odwiedzajcie nasz profil na Facebooku, aby być na bieżąco ze wszystkimi informacjami!

O Autorze

Powiązane artykuły

Winkle pod kontrolą

Winkle pod kontrolą

Zakręty – to dla nich powstały motocykle i to właśnie jazda po krętych drogach wielu…
  • Marek

    No i o coś takiego mi chodziło! Dzięki za artykuł, naprawdę pomocny, przyda mi się teraz przy szukaniu mojego nowego samochodu 🙂

    • KonieMechaniczne

      Do usług 😉