Koenigsegg One:1 – bezlitosny pogromca Króla VeyronaFot. Mat. prasowe/Koenigsegg

Aż chciałoby się zachować tajemnicę do końca. Cierpliwie i wyrachowanie dawkować napięcie, podsycać je, podgrzewać i powoli uwalniać, budując świetną atmosferę. Ale nie! Po prostu się nie da! Bo czy o takim aucie, jak Koenigsegg One:1 można pisać spokojnie i z opanowaniem? Auto, które ma stosunek mocy do masy w proporcjach 1:1, do 400 km/h (tak, CZTERYSTU) przyspiesza w takim czasie, jaki niektóre samochody muszą poświęcić na sprint do pierwszej „setki” i hamuje jeszcze szybciej, brutalnie zmieniając kierowcy rysy twarzy, nie może być traktowane delikatnie i ze spokojem.

Odrobina historii…

 Gdy w 2001 roku na Salonie Samochodowym w Genewie światło dzienne ujrzał Bugatti Veyron, wszyscy wstrzymali oddech. To była prawdziwa rewolucja w motoryzacji, zaś każdy parametr był po prostu kosmiczny. Silnik W16 o pojemności 8-litrów, niezliczona liczba turbosprężarek, moc 1001 KM, prędkość maksymalna przekraczająca 400 km/h – te liczby nawet dziś robią wrażenie. Owszem robią, ale są auta, które coraz częściej zbliżają się do tych granic motoryzacyjnego absurdu. Co więcej – niektóre przekraczają te granice ustanawiając kolejne, coraz bardziej absurdalne.

Niesamowite osiągi!

Fot. Mat. prasowe/Koenigseggm

Fot. Mat. prasowe/Koenigseggm

 I tak przechodzimy do naszego głównego bohatera, czyli modelu Koenigsegg One:1, który pod każdym względem jest lepszy zarówno od pierwszego Veyrona, jak i jego najnowszych wcieleń. Dosłownie – POD KAŻDYM! Po pierwsze jest to pierwsze auto, które zostało ochrzczone przydomkiem megasamochodu, a to już o czymś świadczy. Po drugie wspomniany już stosunek mocy do masy w proporcjach 1:1. I nie są to czcze gadki, tylko konkretne dane. Otóż auto ważąc 1341 kilogramów (ze wszystkimi płynami, paliwem, olejami itp.) ma silnik, generujący niesamowitą moc 1341 KM. Potężne V8 o pojemności 5-litrów generuje również moment obrotowy rzędu 1371 Nm dostępnych przy 6000 obr./min. Moc trafia oczywiście na tylne koła za pośrednictwem dwusprzęgłowej 7-biegowej skrzyni biegów oraz elektronicznego dyferencjału. A jak prezentują się osiągi?

 Przyspieszenie od 0 do 400 km/h zajmuje zaledwie… 20 sekund. Jakby tego było mało, zatrzymanie się z prędkości 400 km/h do zera zajmuje 10 sekund! Można powiedzieć, że kierowca jest w stanie odbyć podróż do motoryzacyjnego nieba i z powrotem w pół minuty. Prędkość maksymalna? Zdaniem producenta jest to ponad 450 km/h. Co więcej, droga hamowania ze 100 km/h zajmuje zaledwie 28 metrów. Takie powalające wyniki są zasługą systemu hamulcowego z modelu Agera R, a to oznacza, że z przodu mamy wentylowane ceramiczne tarcze o średnicy 397 mm z sześciotłoczkowymi zaciskami, natomiast z tyłu mamy tarcze o średnicy 380 mm z czterotłoczkowymi zaciskami.

Fot. Mat. prasowe/Koenigsegg

Fot. Mat. prasowe/Koenigsegg

 Koenigsegg One:1 dostanie 19-calowe felgi z przodu oraz 20-calowe z tyłu w całości wykonane z carbonu obute w specjalne opony Michelin Cup Tires, które mają współczynnik prędkości określony na poziomie 440 km/h. Z prędkością maksymalną nie pojeździmy więc zbyt długo, ale prawdę mówiąc… gdzie mielibyśmy to zrobić? Ciekawostką jest również elastyczność silnika pod względem paliwa. Otóż jednostka napędowa jest w stanie działać na biopaliwie E85, jak również paliwie wyścigowym lub tradycyjnej Pb95/Pb98.

Krótka refleksja

Zastanawiacie się, po co komu takie auto, które i tak będzie kosmicznie drogie i wyprodukowane w ograniczonej liczbie egzemplarzy? To proste. By było o czym marzyć!

Fot. Mat. prasowe/Koenigsegg

Fot. Mat. prasowe/Koenigsegg

O Autorze

Powiązane artykuły